Zmiany we francuskim rolnictwie

| Rynki zagraniczne |

Prezydent François Hollande zmienia kierunek dotychczasowej polityki rolnej swojego kraju i chce skierować główny strumień dotacji w stronę małych gospodarstw rolnych. Niemniej jednak nie spotyka się to z ogólnym poklaskiem, m. in. dużych producentów rolnych.

Więksi mogą więcej

Dotąd znaczna część środków na rozwój rolnictwa we Francji, pochodzących głównie z instrumentów finansowych unijnej Wspólnej Polityki Rolnej, była konsumowana przez wielkoobszarowe gospodarstwa rolne. Od lat 50. ilość gospodarstw rolnych we Francji stopniowo malała – z 2,3 mln w 1955 r. ich liczba spadła do mniej niż 0,5 mln na początku bieżącego roku. Ten proces to m.in. konsekwencja sukcesywnego wzrostu roli dużych graczy w agrobiznesie, którzy powiększając areał upraw sprawili, że Francja jest obecnie w czołówce światowych eksporterów zbóż.

Nawozy robią swoje

Zapowiedzi dotyczące odwrócenie trendów w polityce subwencji rolnych nie spotkały się z akceptacją m. in. FNSEA, największego francuskiego związku producentów rolnych. Trudno się dziwić tym reakcjom, biorąc pod uwagę, że to głównie duże gospodarstwa stanowią o sile rolnictwa Francji. Na tę pozycję składa się nie tylko największy spośród krajów UE areał zasiewu (ponad 15 mln ha), ale także największe zużycie nawozów azotowych w Unii (na poziomie 22%). Przekłada się to na wykorzystanie ponad 2,1 mln ton czystego azotu rocznie, co w znaczący sposób podnosi efektywność francuskiego rolnictwa.