Zjednoczone Łupki Ameryki Północnej

| Rynki zagraniczne |

Stany Zjednoczone to doskonały przykład kraju, w którym mamy do czynienia z postępującym wzrostem znaczenia branży chemicznej w przemyśle. Dzięki wydobyciu gazu łupkowego, firmy z amerykańskiego sektora chemicznego zyskały źródło taniego surowca, a tym samym obniżyły koszty produkcji, stając się znaczącym konkurentem dla azjatyckich i europejskich producentów.

Niekonwencjonalne źródła

Ponad dziesięć lat temu Stany Zjednoczone uzyskały pozycję lidera w wydobyciu gazu ziemnego na świecie. Aż 40% tego surowca było pozyskiwane z łupków oraz złóż węgla. Dzięki znacznemu obniżeniu cen „błękitnego paliwa” (nawet do poziomu ok. 3 dol./MMBtu w 2012 roku), doszło do znaczącego ożywienia gospodarczego w amerykańskim przemyśle, w tym również branży chemicznej.

Gaz napędza

Rewolucja łupkowa doprowadziła do wzrostu zatrudnienia w przemyśle. Przełożyło się to na rozwój podmiotów gospodarczych wykorzystujących gaz w procesie produkcyjnym, w tym głównie w branży chemicznej. Znaczne ożywienie tej gałęzi przemysłu amerykańskiego jest również związane ze spadkiem cen energii elektrycznej. Jest to związane z możliwościami jej tańszego wytwarzania – także w oparciu o gaz. Dzięki temu łańcuchy dostaw dla przemysłu gazowego są zamykane w kraju, bez konieczności importu surowców z zewnątrz.

Nowy American dream?

Aktualne prognozy Międzynarodowej Agencji Energetycznej wskazują, że za około dwie dekady, Stany Zjednoczone nie będą musiały importować ropy i gazu, a więc strategicznych paliw kopalnych. Szacuje się, że do 2025 r. dzięki wydobyciu gazu łupkowego ma przybyć około 1 mln miejsc pracy w amerykańskim przemyśle wydobywczym i kilka milionów w innych sektorach gospodarki. Ponadto, analizy wykazują, że poprzez eksploatację złóż łupkowych w najbliższym czasie amerykański przemysł ma szansę obniżyć wydatki związane zakupem energii elektrycznej i surowców o ponad 11 mld USD rocznie.