Wpływ kryzysu ukraińskiego na rolnictwo na świecie

| Rynki zagraniczne |

Choć założenia tzw. teorii chaosu są często przyjmowane z przymrużeniem oka, to jednak wydarzenia geopolityczne w jednym miejscu na Ziemi mogą mieć realne skutki w innych jej punktach, pozornie niezwiązanych ze sobą.

Południowoafrykańska niewiadoma

Republika Południowej Afryki jest znaczącym importerem kukurydzy oraz pszenicy. Zaś Ukraina jest odpowiednio ich czwartym i szóstym eksporterem na świecie. I znaczna część ukraińskiej produkcji kukurydzy i pszenicy trafia właśnie do Republiki Południowej Afryki. Stanowią one 80% wszystkich dóbr sprowadzanych znad Dniepru. Ponadto 80% ziarna importowanego rokrocznie przez RPA pochodzi właśnie z Ukrainy. W przypadku dalszej eskalacji konfliktu o Krym, władze w Pretorii mogą mieć kłopot z zapewnieniem zapasów kukurydzy już w kwietniu.

Jak długo na pełnym gazie?

Trudności związane z wydarzeniami na Ukrainie mogą wystąpić jednak przede wszystkim w Europie. Na chwilę obecną jesteśmy świadkami aneksji Krymu przez Federację Rosyjską oraz wprowadzania przez UE i USA „miękkich sankcji” wobec Rosjan, odpowiedzialnych za eskalację konfliktu. Ale nadal nie wiadomo, jak wyglądać będzie w przyszłości kwestia dalszej wymiany handlowej między Kijowem a Moskwą. Należy mieć na uwadze przede wszystkim import gazu ziemnego z Rosji, jak również fakt, że prawie 30% zaopatrzenia Europy w „błękitne paliwo” pochodzi właśnie ze Wschodu. Ponad połowa jego objętości jest transferowana przez terytorium Ukrainy. Wobec długów Kijowa za zakup „błękitnego paliwa” oraz pytań, dotyczących kolejnych ruchów politycznych i militarnych Moskwy, trudno przewidzieć jak będzie wyglądał sytuacja na rynku nawozów w najbliższych tygodniach. Dywersyfikacja dostaw gazu ziemnego wydaje się być jedyną alternatywą, zabezpieczającą europejski przemysł chemiczny przed ewentualnymi ograniczeniami dostaw. Dlatego należy niezwłocznie wspomagać mechanizmy ułatwiające realizację polityki bezpieczeństwa energetycznego na poziomie Polski, jak i całej Unii Europejskiej.