Czy problem głodu w Afryce zniknie?

| Rynki zagraniczne |

Pod koniec czerwca przedstawiciele państw członkowskich Unii Afrykańskiej obradowali na szczycie w Malabo (Gwinea Równikowa) nad kwestiami dotyczącymi bezpieczeństwa żywnościowego. Jednym z postulatów, który został tam sformułowany, jest zamiar rozwiązania problemu głodu na Czarnym Lądzie do 2025 roku.

Czytaj więcej →

Legislacyjne zmiany dotkną rynku gazu

| Produkcja i surowce |

W dniu 11 września 2013 r. wszedł w życie tzw. „mały trójpak energetyczny”, czyli nowelizacja Prawa energetycznego i niektórych innych ustaw z 26 lipca br. Nowe przepisy mają między innymi decydujące znaczenie dla rozwoju konkurencji na rynku gazu, dając Prezesowi Urzędu Regulacji Energetyki możliwość uwolnienia cen surowca dla odbiorców przemysłowych. Równocześnie „mały trójpak” nakłada na Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo tzw. obligo giełdowe, czyli obowiązek sprzedaży części surowca na Towarowej Giełdzie Energii (TGE).

Łatwiejszy dostęp do tańszego surowca

W przyszłym roku Gaz-System może ogłosić aukcje na dostęp do gazociągów umożliwiających import do Polski około 7 mld m sześc. gazu, co odpowiada 45 proc. zapotrzebowania kraju na gaz. Nowe zasady uzyskiwania przez firmy dostępu do gazociągów umożliwiających m.in. import gazu do Polski znajdą się w przygotowywanej właśnie Instrukcji Ruchu i Eksploatacji Sieci Przesyłowej (IRiESP). O dostęp do gazociągów zainteresowane firmy będą musiały walczyć podczas aukcji, które obejmą wszystkie wolne moce przesyłowe w Polsce.

Gaz ziemny z Zachodu?

Prawdopodobnie w 2014 r. importerzy uzyskają dostęp m.in. do interkonektora w Lasowie na granicy zachodniej oraz wirtualnego i fizycznego rewersu na gazociągu jamalskim. W tym pierwszym wolnych jest 5 proc. mocy przesyłowych, a w drugim odpowiednio około 50 i 100 proc. mocy przesyłowych. Umożliwi im to import 6,7 mld m sześc. gazu z Niemiec, gdzie paliwo to jest znacznie tańsze od kupowanego z Rosji.

Artykuły przygotowane przez zespół Strategii i Rozwoju Grupy Azoty „PUŁAWY” pod kierownictwem Andrzeja Góreckiego.

 

Czytaj więcej →

Wyzwania afrykańskiego rolnictwa

| Rynki zagraniczne |

Nadmierny import żywności i niedostateczne wykorzystanie potencjału rodzimego rolnictwa, którym zajmuje się aż 70% populacji – to główne bolączki, z którymi muszą się zmagać producenci rolni na kontynencie afrykańskim.

Import żywności

40 mld USD – to aktualna wartość produktów rolnych sprowadzanych na Czarny Ląd zza granicy. Według ekspertów można by o wiele lepiej wykorzystać te środki, na przykład na rozwój rodzimego rolnictwa. Na przykład w 2010 r. na rynek afrykański trafiło z importu – 66 mln ton zbóż, podczas gdy tamtejsi producenci rolni wytworzyli 157 mln ton. Stąd też eksperci duży nacisk kładą na osiągnięcie względnej samowystarczalności przez afrykańskie rolnictwo w przeciągu najbliższych 10 lat. Umożliwiłoby to, w przypadku uzupełnianie braków w jednym państwie, produktami rolnymi zmagazynowanymi w innych krajach na kontynencie.

Wsparcie rolnictwa jeszcze raczkuje

W 2003 r., w stolicy Mozambiku, 54 członków Unii Afrykańskiej podpisało deklarację dotyczącą inwestowania 10% budżetu w rozwój rolnictwa i obszarów wiejskich. Niestety tylko władze kilku państwa (Gwinea, Senegal, Burkina Faso, Ghana, Niger i Mali) w ciągu ostatniej dekady poczyniły kroki w kierunku realizacji tych założeń.

Interesującym przykładem może być tu Nigeria, która opracowała system motywujący do inwestowania w rolnictwo, w którym władze centralne biorą na siebie współdzielenie ryzyka kredytowego z producentami rolnymi. Ma to zachęcić banki do udzielania preferencyjnych pożyczek na rzecz rozwoju agrokultury.

Wyeliminować głód i ubóstwo

To najważniejsze cele ogólne, które są do zrealizowania przez Afrykę. Biorąc pod uwagę fakt, że rolnictwem zajmuje się 70% ludności tego kontynentu, naglącą koniecznością jest promocja rolnictwa jako motoru napędowego wzrostu gospodarczego. Kluczową kwestią jest poszukiwanie innowacyjnych mechanizmów finansowych skierowanych do drobnych rolników, jak również przyciąganie inwestorów, którzy będą mogli pobudzić afrykańskie rolnictwo do efektywniejszej produkcji.

 

Czytaj więcej →

’PUŁAWY’, Chiny i kaprolaktam

| Perspektywy i inwestycje |

Kaprolaktam to półprodukt chemiczny, który znajduje zastosowanie w produkcji niektórych tworzyw konstrukcyjnych oraz włókien nylonowych. Dlatego odgrywa bardzo istotną rolę w imporcie realizowanym przez Chiny.

Kaprolaktam z „PUŁAW”

Grupa Azoty „PUŁAWY” jest w stanie wytworzyć 70 000 ton kaprolaktamu rocznie. Dzięki temu zakład jest jednym z wiodących producentów tego związku. Wytwarza się go w oparciu o polską licencję i 35-letnie doświadczenie naszej Firmy w tym segmencie. Dzięki temu „PUŁAWY” są uznanym i cenionym dostawcą kaprolaktamu na świecie.

Rynek chiński

W Państwie Środka wciąż rośnie popyt na konsumpcję kaprolaktamu. Około trzech lat temu Chiny zużywały 25% jego światowej produkcji, a przewiduje się, że w 2015 roku osiągną pułap 40%. Dzięki temu ten rynek jest niezwykle istotnym dla producentów europejskich, w tym także „PUŁAW”. Warto podkreślić, że w 2011 roku aż 5% importu kaprolaktamu pochodziło właśnie z Polski. Niemniej jednak Chiny dążą do samowystarczalności w produkcji tego związku, tak aby móc zaspokoić aż 80% zapotrzebowania, dzięki rodzimym dostawcom.

Aktywne „PUŁAWY”

Mając na uwadze dynamiczne zmiany na rynku kaprolaktamu, Grupa Azoty „PUŁAWY” stara się być aktywna nie tylko na polu produkcyjno-handlowym, ale także na forum międzynarodowych organizacji, grupujących przedsiębiorstwa z branży chemicznej. Jesteśmy członkiem m. in. China International Polyamide & Intermediate Forum oraz Nylon Promotional Group 6, które zrzeszają światowych producentów kaprolaktamu i poliamidów. Dzięki obecności w międzynarodowych gremiach oraz działaniom na rzecz wzrostu efektywności produkcji, „PUŁAWY” wciąż pozostają istotnym graczem na rynku kaprolaktamu oraz ważnym partnerem handlowym chińskich firm.

 

Czytaj więcej →