Świnoujście szansą dla polskich nawozów

| Rynek polski |

Aktualnie trwają prace nad budową polskiego terminalu LNG. Jego uruchomienie może stanowić „nowe otwarcie” dla polskich firm, których produkcja bazuje w dużej mierze na gazie ziemnym. Uruchomienia terminu w Świnoujściu należy się spodziewać w 2014 roku.

Potrzeba paliwa

Ciekły gaz ziemny jest aktualnie w znacznej mierze importowany (ponad 10 mld m3 w roku 2011, przy nieco ponad 4 mld m3 pochodzących z wydobycia). Przeciętne zużycie tego surowca w Polsce kształtuje się na poziomie ok. 14 mld m3, zaś największymi odbiorcami są zakłady tzw. Wielkiej Syntezy Chemicznej. Zakłady Azotowe „PUŁAWY” to największa krajowa firma, która samodzielnie korzysta rocznie z ok. 1 mld m3 gazu ziemnego.

Świnoujście as an opportunity for Polish fertilizers manufacturers/fot. freepik.comOdkręcić nowe kurki!

Uruchomienie świnoujskiego terminalu oznacza możliwość importu gazu niezależnie od zakupu „błękitnego paliwa” sprowadzanego z Rosji. Potencjalnym dostawcą mógłby być m. in. Katar. Dywersyfikacja źródeł dostaw gazu ma niebagatelne znaczenie nie tylko ze względu na arytmetykę kosztów, ale także z racji konkurencyjności polskich firm z branży chemicznej. Szczególnie biorąc pod uwagę fakt, iż gaz ziemny jest kluczowym surowcem w procesie produkcyjnym. W procesie wytwarzania mocznika koszty zużycia gazu wynoszą ok. 57%, natomiast w przypadku saletry amonowej – już 83%. Nie będąc uzależnionymi od Gazpromu, polskie firmy chemiczne będą mogły produkować wartościowe produkty na bazie tańszego surowca. Wówczas potencjalne zagrożenie wyparcia ich z rynku przez stosunkowo niedrogie wyroby zza wschodniej granicy (z powodu taniego, rodzimego gazu) zostanie zminimalizowane.

Świnoujście as an opportunity for Polish fertilizers manufacturers/fot. freepik.comGaz a polskie rolnictwo

Obniżone koszty produkcji nawozów mają kluczowe znaczenie również dla polskiego rolnictwa. Skorzystają na tym nie tylko firmy produkujące nawozy sztuczne, ale także rolnicy i konsumenci. Niemniej jednak z braku rozwiniętego rynku dostawców gazu ciekłego w naszym kraju, ZA „PUŁAWY” oraz inne przedsiębiorstwa z branży muszą czekać na otwarcie terminalu LNG. Wówczas możliwe stanie się korzystanie z alternatywnych ofert, zakupu tego paliwa od tańszych importerów. Czas pokaże, czy rok 2014 stanie się przełomowym dla polskiej gospodarki – jako ZA „PUŁAWY” mamy nadzieję, że tak się stanie.