Rosja wchodzi do WTO. Skutki dla polskiej chemii

| Rynki zagraniczne |

Pod koniec sierpnia Rosja, po wielu latach negocjacji przystąpiła do Światowej Organizacji Handlu. Rosjanie o wstąpienie do WTO ubiegali się od 1995 roku. Zaproszenie naszych wschodnich sąsiadów do WTO jest szczególnie istotne dla unijnej branży chemicznej.

ROSJA W WTO – CO SIĘ ZMIENI?

Obecnie po przystąpieniu do Światowej Organizacji Handlu, Federacja Rosyjska zmuszona jest przestrzegać określonych reguł prawnych w obrocie produktami chemicznymi i nawozowymi. W związku z tym, rosyjskie przedsiębiorstwa chemiczne stoją przed perspektywą znaczących zmian swoich dotychczasowych strategii działania. Ponadto nie można zapominać, że aktualne wygaszenie niektórych ceł importowych na obszarze Unii Europejskiej nie ma charakteru trwałego. Unijni politycy nie mają wątpliwości, że w sytuacji udowodnienia stosowania dual pricingu w zakupie gazu ochrona rynku unijnego może być przywrócona. Stanowi to pewnego rodzaju zabezpieczenie rodzimego rynku nawozowo-chemicznego przed niekontrolowaną ekspansją firm rosyjskich. Branża chemiczna posiada obecnie jedno z narzędzi ochrony swoich interesów, w postaci ceł na saletrę amonową z Rosji.

STRATEGIA „PUŁAW” WOBEC KONKURENCJI ZE WSCHODU

Zakłady Azotowe „PUŁAWY” od kilku lat przygotowywały się na możliwą, ewentualną, dynamiczniejszą ekspansją firm rosyjskich na rynku unijnym i pozaeuropejskim. W tym temacie od wielu lat działamy na polu inwestycji. W ostatnim okresie podjęliśmy decyzję o stworzeniu nowego Kompleksu Nawozowego „PUŁAW”, w którym będziemy produkować nawozy azotowe z dodatkowymi składnikami i w nowej postaci. Mają one być dla nas przejściem z produkcji typowego mass commodity, jakim jest mocznik w kierunku specjalistycznych, nowoczesnych nawozów azotowych pod konkretne uprawy.

„ŁUPKOWE” NADZIEJE POLSKI

Ma to kluczowe znaczenie dla sytuacji finansowej Zakładów Azotowych „PUŁAWY”. Wprowadzenie do naszej palety nowych produktów, z pewnością w dłuższej perspektywie przyniesie wyższe marże, ale przede wszystkim uchroni nas przed konsekwencjami bezpośredniej konkurencji na rynku z mocznikiem produkowanym w krajach o zdecydowanie niższych kosztach gazu ziemnego. Nie zapominajmy również o tym, że ewentualne komercyjne wydobycie gazu łupkowego może znacząco zmienić sytuację na rynkach. Wówczas również polskie przedsiębiorstwa chemiczne będą miały dostęp do tańszych źródeł gazu ziemnego, a tym samym możliwe stanie się znaczące obniżenie kosztów produkcji.

„MYŚL LOKALNIE, DZIAŁAJ GLOBALNIE”

Odpowiedzią naszych Zakładów na zwiększenie konkurencyjności na rynkach, również zintensyfikowanie działań w ramach procesów decyzyjnych, regulujących kwestie prawne w Europie. Zakłady Azotowe „PUŁAWY” aktywnie reprezentują polski i europejski przemysł chemiczny w procesach tworzenia prawa w zakresie nawozów i nawożenia oraz chemicznej części pakietu klimatyczno-energetycznego w Unii Europejskiej. Staramy się od wielu lat stanowić zaplecze dla agend polskiego rządu w tych procesach. Jest to element szerszej strategii naszej firmy, opierającej się na zasadzie „Think global – Act local”.

AKTYWNI W BRUKSELI I STRASBURGU

Jedną z tego rodzaju aktywności jest działalność w sferze „Industry Relation” – udział w stowarzyszeniach i organizacjach międzynarodowych, dzięki którym Zakłady w Puławach tworzą jednolitą postawę, reprezentującą interes polskiego przemysłu. W 2011 roku prezes Paweł Jarczewski został wybrany przez Zgromadzenie Producentów Europejskich na wiceprezydenta organizacji Fertilizers Europe (dawniej EFMA) oraz szefa najważniejszego Komitetu Trade & Economic. Ponadto w pozostałych komitetach Zakłady w Puławach mają swoich przedstawicieli, należą do nich Komitet Agriculture oraz Technical.

Zwiększenie obecności przedsiębiorstw rosyjskich na rynkach europejskich jest dla nas nie tyle zagrożeniem, co motywuje do zwiększania naszej aktywności oraz podnoszenia efektywności produkcyjnej.