Rolnictwo oparte na wiedzy

| Perspektywy i inwestycje |

Podczas tegorocznej konferencji „Nauka – Biznes – Rolnictwo”, zorganizowanej przez Centrum Kompetencji PUŁAWY, powstałego z inicjatywy ZA Puławy, zebrani prelegenci i goście dyskutowali nad istotnymi problemami nowoczesnego rolnictwa. Nie ulega wątpliwości, że powinno być ono osadzone na solidnych podstawach – nie tylko na płaszczyźnie posiadanego areału czy wyposażenia, ale przede wszystkim na bazie specjalistycznej wiedzy.

Dbajmy o glebę

W obliczu planowanego zmniejszania terenów uprawnych w myśl Wspólnej Polityki Rolnej UE, nie należy zapominać o rudymentach nawożenia. Prof. dr hab. Witold Grzebisz (Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu) wskazuje na elementarne zabiegi mogące podnieść jakość gleby, w znacznym stopniu uniezależniając ją od warunków zewnętrznych. „Po pierwsze, bez względu na gospodarstwo, należy uregulować odczyn gleby (…). Po drugie: nie sprzedawać słomy, ani innych resztek pożniwnych, tylko przeorywać glebę (…)” – wskazuje naukowiec.

soil/fot. freepik.comJego zdaniem, ponowne wykorzystanie owych „odpadów” jest swoistym recyklingiem. Zawarty w nich materiał organiczny wzbogaca próchnicę oraz poprawia strukturę gleby, co w konsekwencji podnosi poziom wody w glebie. Daje to roślinom możliwość łagodniejszego przetrwania niedoborów opadów oraz zwiększenie wykorzystania azotu. Równie istotne jest zachowanie odpowiednich proporcji, jeżeli chodzi o zawartość azotu, fosforu i potasu w wykorzystywanych nawozach. „To są podstawowe działania, które powinny umożliwić zmniejszenie corocznych wahań plonów” – mówi prof. Grzebisz.

Zrównoważone nawożenie

„Trzeba promować zrównoważone systemy nawożenia, szczególnie dlatego, że mamy bardzo zróżnicowane warunki do produkcji rolnej” – mówi prof. dr hab. Janusz Igras (Instytut Nawozów Sztucznych). Jest to możliwe dzięki profesjonalnemu doradztwu nawozowemu, które jest w stanie dobrać metody działania adekwatne do posiadanych terenów uprawnych. „Rolnicy (…) stosunkowo rzadko korzystają z analiz chemicznych, które by ten odczyn (gleby – przyp. red.) kwantyfikowały” – dodaje Igras. Wśród najczęstszych błędów z zakresu nawożenia azotowego, wymienia się m.in. jednorazowe stosowanie zbyt dużej dawki nawozu lub wykorzystywanie substancji nieadekwatnych do tempa poboru składników odżywczych przez rośliny.

farmland/fot. freepik.comKontrowersyjne zazielenianie

Proekologiczne zalecenia UE, polegające na wyłączaniu gleb użytkowych celem przekształcenia ich w tereny zielone, nie są szczególnie popularne wśród rolników. Wiesław Gryn, właściciel 300-hektarowego gospodarstwa na Podkarpaciu, mówi wprost: „Patrząc na to, że Unia Europejska staje się coraz mniej liczącym się producentem rolniczym, to myślę, że jest to błędna polityka, ponieważ powinniśmy dokładać wszelkich starań, aby zwiększyć produkcję”. Zauważa, iż na Zachodzie zazielenianie stosuje się w celu wyeliminowania miejsc niedogodnych pod kątem efektywnego zagospodarowania użytkowego.

Jednak zdaniem Wiesława Gryna tego typu regulacje mogą okazać się w Polsce szczególnie szkodliwe. Argumentuje to istniejącym ryzykiem zaistnienia takich anomalii, jak wyłączanie najlepszych działek spod uprawy tylko po to, aby spełnić unijne wymogi (7% terenów rolnych powinno być przeznaczone pod zazielenienie). W takich przypadkach nawet profesjonalne doradztwo nawozowe, ani umiejętne wykorzystanie resztek organicznych może nie zrekompensować obniżonej efektywności takiego gospodarstwa.