’PUŁAWY’ bez obawy

| Perspektywy i inwestycje |

Spowolnienie gospodarcze w Polsce w ostatnim półroczu to temat, który może zaburzyć wizerunek naszego kraju jako „zielonej wyspy” na Starym Kontynencie. Jednak „PUŁAWY” mają sposób jak temu zaradzić.

Ekonomiczny paradoks czy pragmatyzm?

Wszyscy pamiętają lata 2008 – 2009 jako czas globalnego kryzysu, który dotknął największe gospodarki świata. Mimo tego, akcjonariusze ZA „PUŁAWY” otrzymali wówczas najwyższe dywidendy w historii przedsiębiorstwa. Nasuwa się zatem pytanie – jak to możliwe? Receptą na kryzys finansowy w naszym przypadku okazały się przeprowadzone we właściwym czasie inwestycje.

Zakłady Azotowe "PUŁAWY"/fot. zapulawy.plJak to się robi w „PUŁAWACH”?

Przykładem, potwierdzającym ostatnią tezę, jest decyzja Zarządu spółki z roku 2001, gdy mimo słabej koniunktury, zbudowano dwie instalacje do produkcji melaminy za 600 mln zł. Jest to produkt składowy wykorzystywany do produkcji np. laminatów, mebli czy paneli. Dzięki tej inwestycji była możliwa ekspansja Zakładów Azotowych „PUŁAWY” na rynkach globalnych. Kolejnym istotnym przedsięwzięciem była rozbudowa instalacji do produkcji mocznika, co pomogło firmie uzyskać drugą pozycję w Europie, jeżeli chodzi o jego wytwarzanie. Aktualnie prowadzone są prace dotyczące produkcji nawozów z mocznika i odzyskiwanej siarki oraz ekstraktów roślinnych wykorzystywanych w kosmetyce, farmacji i przemyśle spożywczym.

Kolejne osiągnięcia ZA „PUŁAWY” dotyczą produkcji kaprolaktamu (ważnego substratu w produkcji tworzyw sztucznych). Obecnie plasujemy się na trzeciej pozycji na świecie, jeżeli chodzi o zdolności produkcyjnego w tym zakresie. Ale to wszystko nie miałoby miejsca, gdyby nie kluczowe inwestycje przedsiębiorstwa, a mianowicie rozwój kapitału ludzkiego i szkolenia kadr. Bez tych działań dziś nie można by mówić o sukcesie „PUŁAW”.

Zakłady Azotowe "PUŁAWY"/fot. zapulawy.plPerspektywy

Na chwilę obecną, Spółka przygotowuje się do kolejnych etapów konsolidacji z Grupą Azoty. Połączenie obu przedsiębiorstw to gigantyczne wyzwanie nie tylko ekonomiczne, ale również logistyczne. Ale jedno jest pewne: podstawą efektywnej współpracy będzie proinnowacyjność i dalsze inwestycje. Bo najlepszą obroną przed kryzysem jest odważne wychodzenie o krok naprzód.