Polska chemia idzie naprzód

| Perspektywy i inwestycje |

Grupa Azoty to drugi co do wielkości producent nawozów w Europie. Tak silna pozycja to efekt przemyślanych działań w zakresie modernizacji istniejących i budowy nowych instalacji, ale również sprawnego zarządzania. Dzięki temu chemia staje się strategicznym segmentem polskiej gospodarki.

Branża chemiczna w III RP

Przez kilkanaście lat w Polsce funkcjonowały zakłady chemiczne, które produkowały podobny asortyment, ale nie współpracując ze sobą, nie miały specjalnej siły przebicia. Prywatyzacja niektórych z nich przez Skarb Państwa zakończyła się niepowodzeniem, bo inwestorom opłacało się lokować produkcję w krajach, gdzie dysponowali dostępem do źródeł taniego gazu ziemnego.

Pojawiło się drugie wyjście

Zamiast prywatyzować, postanowiono spróbować zrestrukturyzować istniejące państwowe przedsiębiorstwa chemiczne i skonsolidować ich siły. Pierwszym krokiem był zakup większościowego pakietu Zakładów Azotowych w Kędzierzynie-Koźlu w 2010 roku, dokonany przez Zakłady Azotowe w Tarnowie. W kolejnym roku tarnowska Spółka kupiła Zakłady Chemiczne Police S.A. Dzięki temu w Grupie Azoty pojawiła się nie tylko atrakcyjna placówka położona blisko morza, ale także posiadacz nowoczesnej linii produkcji amoniaku, którego nie trzeba już importować.

Kluczowa fuzja

Proces konsolidacji polskiej chemii poszedł jeszcze dalej. Decyzją Ministerstwa Skarbu Państwa rozpoczęto działania mające na celu połączenie Grupy Azoty Tarnów z Grupą Zakłady Azotowe „PUŁAWY” S.A. – wiodącym producentem nie tylko nawozów, ale także takich substancji jak kaprolaktam czy melamina. Dzięki braku sprzeciwu ze strony Komisji Europejskiej, na początku 2013 roku oba równorzędne podmioty połączyły się pod wspólnym szyldem Grupy Azoty.