Niskie ceny polskich zbóż

| Rynek polski |

Koniec roku to doskonały moment do podsumowań sytuacji na rynku produktów rolnych. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę, że tegoroczne zbiory zbóż należały do rekordowych. Niestety informacja dla rynku nie jest pozytywna, ze względu na fakt, że wzrost podaży odbił się na spadku cen ziarna, które nie pokrywają kosztów produkcji.

Rekordowe zbiory

Polska jest trzecim co do wielkości producentem zbóż w Unii Europejskiej. Wg raportu „25 lat polskiego rolnictwa. Bezpieczeństwo żywnościowe w Europie” w ostatniej dekadzie średnia wielkość zbiorów wyniosła 27 mln ton. Naturalnymi były jednak czasowe wahania zdolności produkcyjnych polskiego rolnictwa (od 21,7 do 29,7 mln ton) zależne od czynników losowych. Według GUS, zbiory zbóż wraz z kukurydzą wyniosły w tym roku 31,8 mln ton. Po zakończonych żniwach za pszenicę płacono tylko 500 zł za tonę, obecnie kosztuje ona 670-720zl za tonę – ceny te jednak nadal nie pokrywają kosztów produkcji.

Problemem infrastruktura

Nasz kraj wytwarza więcej ziarna niż wynosi wewnętrzne zapotrzebowanie. Za każdym razem nadwyżkę trzeba zagospodarować. Wyjściem z sytuacji byłoby zwiększenie eksportu, jednak niedoinwestowana infrastruktura portowa umożliwiająca szybki załadunek zbóż, stanowi poważną przeszkodę dynamicznego wzrostu sprzedaży zbóż poza krajem. Polska zmaga się również z dużym niedoborem magazynów, w których możliwe byłoby przechowywanie zbiorów.

Po wejściu do UE polskie zboże zaczęło trafiać na całkowicie nowe rynki zbytu. Wg danych raportu niezależnie od wielkości zbiorów, eksportujemy przynajmniej 1 mln ton w sezonie, a często powyżej 2 mln ton (rekordowo 4,5 mln ton w sezonie 2012/2013). Największymi odbiorcami polskiego ziarna w sezonie 2013/2014 były w UE – Niemcy, Hiszpania, a na Bliskim Wschodzie – Arabia Saudyjska.

Polski chleb na ratunek

Prezes Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych Stanisław Kacperczyk zaznacza, że pierwszym krokiem do redukcji nadwyżek produkcyjnych powinna być rozbudowa portu zbożowego, kolejnym przeznaczenie części ziarna na biopaliwa, a kukurydzy na produkcję biogazu.

Inną kwestią, niemniej istotną, jest promocja spożycia pieczywa. Okazuje się, że jemy mało chleba (poniżej 50 kg na osobę rocznie), a jeśli wybieramy go do codziennego jadłospisu, to często kupujemy w supermarketach, które pieką na bazie głęboko mrożonego ciasta sprowadzanego z zagranicy. Polskie zboże pozostaje więc nadal niezagospodarowane.