Marnujemy żywność

| Rynki zagraniczne |

W czasach, gdy ⅛ ludzkości cierpi z powodu niedożywienia, 1,6 mld ton żywności wartej około 750 mld USD trafia do kosza. Takie dane płyną z najnowszego raportu Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO).

Nieskonsumowane jedzenie mogłoby pokryć powierzchnię 1,4 mld ha, co stanowi około 30% gruntów rolnych na Ziemi. Ilość wody, będącej w wielu rejonach świata dobrem deficytowym, a potrzebnej do jego produkcji została oszacowana na 250 km3. To mniej więcej tyle, ile rocznie przepływa przez Wołgę lub trzykrotność objętości Jeziora Genewskiego. Takie działania niestety wpływają również na degradację zasobów naturalnych.

Nierównomierny dostęp do żywności skutkuje tym, że np.: w uprzemysłowionych krajach azjatyckich takich jak Chiny, Japonia i Korea Południowa, będących zarazem znaczącymi producentami rolnymi, marnuje się najwięcej na świecie warzyw (ok 11%) i zbóż (ok. 8%), to w tym samym czasie na terenie tzw. Rogu Afryki pomocy żywnościowej potrzebuje 13 mln osób.

Właściwe zarządzanie dobrami bezpośredniej konsumpcji winno skutkować efektywniejszym wykorzystaniem produkowanego jedzenia. Jest to niezmiernie istotne zarówno z punktu widzenia ochrony środowiska naturalnego, jak i korzyści ekonomicznych dla globalnej gospodarki, wynikających z ograniczenia ilości pożywienia, które trafia do kosza. Dlatego warto spróbować zacząć myśleć o tym już dziś, począwszy od własnej lodówki.