Komisja na straży konkurencyjności

| Rynki zagraniczne |

Ostatnio pisaliśmy o wejściu Rosji do WTO i o tym, jak rodzima branża, a tym samym nasze Zakłady przygotowywały się na ten moment. Drugą ważną kwestią, którą warto przy tej okazji poruszyć jest monitorowanie przez Komisję Europejską rynku pod kątem cen gazu i ewentualnych naruszeń prawa konkurencji przez Rosję.

POLITYKA PODWÓJNYCH CEN

Chodzi konkretnie o „dual – pricing” (politykę podwójnych cen), czyli pobieranie różnych opłat za te same produkty w zależności od tego, czy są one przeznaczone na rynek krajowy czy zagraniczny. W tym wypadku chodzi o ceny gazu. Dziś produkcja nawozów w Rosji jest tańsza tylko ze względu na ten mechanizm.
Komisja pracuje teraz nad listą tematów problematycznych. Podstawą działania w tym przypadku jest dla niej prawo handlu międzynarodowego odnoszące się do WTO. 7 września, w wystąpieniu na temat relacji handlowych UE-Rosja, Karel De Gucht , komisarz ds. handlu skierował w kierunku Rosji kilka pytań dotyczących przestrzegania przez Rosję przepisów WTO.

KOMISJA EUROPEJSKA KONTRA GAZPROM

Właśnie z powodu podwójnych cen Komisja Europejska wszczęła również formalne dochodzenie antymonopolowe wobec Gazpromu. Bruksela sprawdza, czy rosyjski koncern gazowy nie ogranicza w ten sposób konkurencji na rynkach Europy Środkowo-Wschodniej.

„Takie zachowanie (…) może stanowić przeszkodę dla konkurencji i prowadzić do zawyżonych cen oraz pogorszenia bezpieczeństwa dostaw. W efekcie może szkodzić konsumentom w UE” – uzasadniała Komisja. Zaznaczyła, że nadużycie przez Gazprom jego dominującej pozycji, prowadzące do zaburzenia handlu między krajami UE, byłoby niezgodne z artykułem 102 traktatu UE.

Działając w organizacji nawozowej w Brukseli – Fertilizers Europe – prowadzimy monitoring tych prac, w pewnej części w nich uczestniczymy i moderujemy swój interes. Wejście Rosji do WTO to duże osiągnięcie i duże szanse na uregulowanie relacji handlowych. To co jest ważne, to stosowanie cen dla gazu na rynku wewnętrznym Rosji wg tzw. minimum WTO czyli koszt plus profit plus inwestycje, tak aby eksport gazu nie dotował lokalnej sprzedaży.