Kierunek: Chiny?

| Rynki zagraniczne |

Zanim Zakłady Azotowe „PUŁAWY” S.A. oraz tarnowskie Zakłady Azotowe S.A. połączyły się w Grupę Azoty już planowały wspólną inwestycję w produkcję kaprolaktamu w Państwie Środka. Do końca roku ma zapaść decyzja w tej sprawie.

Kaprolaktam to podstawa…

…do produkcji żywic i włókien tekstylnych. Z tego względu zużycie tego tworzywa w Chinach jest ogromne. Co roku ten kraj importuje go najwięcej, bo ok 1,3 mln ton, a tempo popytu na kaprolaktam rośnie średnio o 8% rocznie (na świecie: o 3%). To dlatego Chiny są ważnym partnerem dla przedsiębiorstw, takich jak Grupa Azoty i Grupa Azoty „Puławy”, które są znaczącymi europejskimi wytwórcami tego produktu.

Chiny stawiają na swoje

Jednak władze Państwa Środka, mając na uwadze znaczenie kaprolaktamu dla gospodarki, coraz mocniej stawiają na jego samodzielną produkcję. Już w chwili obecnej ok. 21% mocy wytwórczych tego surowca jest zlokalizowane właśnie w Chinach. Poprzez ich dalszy rozwój oraz stosowanie ceł antydumpingowych dla krajów UE oraz Stanów Zjednoczonych, Pekin dąży do osiągnięcia samowystarczalności w zakresie produkcji kaprolaktamu.

Nie od wczoraj w Azji

„PUŁAWY” zanim dołączyły do Grupy Azoty od dłuższego czasu współpracowały z rynkiem wschodnioazjatyckim, sprzedając kaprolaktam do Chin, Tajlandii, Indii czy Tajwanu. Dzięki temu, Grupa Azoty posiada wypracowane kontakty biznesowe w tym rejonie świata. Ponadto, poprzez opracowane studium wykonalności dla nowej inwestycji, Spółka jest coraz bliżej realizacji nowego przedsięwzięcia. Jednak dynamicznie zmieniający się rynek kaprolaktamu powoduje, iż konieczne są kolejne analizy strukturalne, niezbędne do podjęcia najwłaściwszej decyzji w sprawie budowy fabryki w Azji.