Gaz łupkowy – potrzeba skoordynowanej polityki

| Produkcja i surowce |

Wielka Brytania intensywnie poszukuje nowych złóż gazu łupkowego. We wsparcie dla łupkowych inwestycji coraz aktywniej włączają się także władze centralne. Brytyjski przykład może wkrótce pokazać, na ile opłacalne okaże się dotowanie komercyjnego wydobycia gazu z łupków, oraz na ile pomoc państwa przyczynia się do budowania energetycznej niezależności.

Brytyjski fenomen?

Do października 2014 roku powstało w Polsce niewiele ponad sześćdziesiąt odwiertów poszukiwawczych gazu łupkowego. Tylko o jednym z nich mówi się dziś w kategoriach sukcesu. W tym samym mniej więcej czasie, w Wielkiej Brytanii powstał kompleksowy program ulg podatkowych, dotacji, wsparcia dla edukacji przyszłych specjalistów sektora paliwowo-energetycznego. Dziś już głośno mówi się o tym, że Wielka Brytania rozpocznie wydobycie gazu z łupków przed Polską. Będzie to możliwe między innymi dzięki skoordynowanej polityce ukierunkowanej na pomoc dla firm sektora energetycznego, które zdecydowały się zainwestować w poszukiwanie gazu łupkowego.

Trudności, które można przezwyciężać

Oczywiście, nie oznacza to, że wydobycie gazu przebiega na Wyspach Brytyjskich bez jakichkolwiek przeszkód. Na drodze do komercyjnego wykorzystania złóż, stoją chociażby niskie limity emisji CO2, protesty organizacji ekologicznych, czy polityka energetyczna Unii Europejskiej. Dzięki dalekosiężnej i skoordynowanej polityce władze w Londynie mogą jednak skutecznie wychodzić naprzeciw tego rodzaju trudnościom.

W czołówce, ale nie bez problemów

Poszukiwania złóż gazu łupkowego rozpoczęto w Polsce 7 lat temu. Nadal jednak trudno mówić o jakichkolwiek większych sukcesach zbliżających do komercyjnego wydobycia surowca. Eksperci szacują, że odwierty na skalę przemysłową w naszym kraju mogą rozpocząć się dopiero za około dziesięć lat.

Należy jednak dodać, że jest to dość szybkie tempo, jeśli porównać nasze osiągnięcia z doświadczeniami innych krajów Europy. Trudno oczywiście uznać ten wynik za zadowalający. Spada ilość wydawanych koncesji, a zachodnie firmy paliwowe stopniowo wycofują się z polskiego rynku. Trudności administracyjne i logistyczne nie są bowiem w żaden sposób rekompensowane przez zasobność krajowych złóż gazu, co sprawia, że dla wielu inwestowanie w polskie łupki jest zwyczajnie nieopłacalne.

Przede wszystkim, nie utrudniać

Stworzenie realnych mechanizmów wsparcia dla firm poszukujących gazu łupkowego wymagać będzie czegoś więcej niż tylko usunięcia administracyjno-prawnych barier. Przykład Wielkiej Brytanii pokazuje, jak ważna jest spójna polityka energetyczna, złożona ze skoordynowanych i dobrze przemyślanych działań na szczeblu rządowym. To właśnie od skuteczności tych działań już w najbliższych latach może zależeć poziom naszego bezpieczeństwa energetycznego.