Gaz z Hiszpanii?

| Rynki zagraniczne |

Dotychczas ten kraj nie był kojarzony jako ważny gracz w obrocie surowcami energetycznymi. Ale wszystko wskazuje na to, że Hiszpania może niebawem dołączyć do grona krajów rozdających karty tym segmencie globalnej gospodarki.

Nieeksploatowane pokłady

Choć dotąd Hiszpania nie wydobywała ropy naftowej z braku złóż tego surowca, to sytuacja może się radykalnie zmienić. Wokół Wysp Kanaryjskich oraz Ibizy (Baleary) odkryto jej bogate zasoby, szacowane na ok. 2 mld baryłek. Oznacza to możliwość pokrycia 20% krajowego zapotrzebowania na ten surowiec. Zasoby występującego w sąsiedztwie złóż ropy naftowej gazu ziemnego oceniane są przez ekspertów na ponad 400 mld m3. Ponadto Hiszpania, podobnie jak Polska, posiada nieeksploatowane dotąd pokłady gazu łupkowego, którego ilość eksperci szacują na ok. 2 bln m3.

Ani kropli z Rosji

Algieria, Katar i Nigeria – to główne kierunki, z których do Hiszpanii dociera obecnie gaz. Z pierwszym z wymienionych krajów łączy ją gazociąg położony na dnie Morza Śródziemnego. Natomiast dwa kolejne dostarczają LNG, za pośrednictwem sześciu hiszpańskich gazoportów. Co ciekawe – Madryt w ogóle nie kupuje gazu pochodzącego z Federacji Rosyjskiej. Dzięki tak skonstruowanemu systemowi pozyskiwania „błękitnego paliwa” przez Hiszpanię, istnieje szansa na szerszą dywersyfikację dostaw dla pozostałych krajów Unii Europejskich, szczególnie w kontekście uniezależniania Europy Środkowo-Wschodniej od gazu rosyjskiego.

Konieczność połączeń

Aby móc zrealizować taki scenariusz, należałoby rozbudować europejski system przesyłu gazu. Choć Hiszpania posiada odpowiednią infrastrukturę, to jednak brakuje interkonektorów na granicach poszczególnych państw. Aktualnie istnieje jedno połączenie na granicy hiszpańsko-francuskiej. Drugie będzie dokończone w przyszłym roku. Jednak kluczowym jest powstanie gazociągu Midcat, który pozwoliłby na powiększenie możliwości przesyłowych Hiszpanii do 14 mld m3 gazu rocznie. Według ekspertów, dzięki tej inwestycji Madryt mógłby zapewnić Europie 10% dostaw „błękitnego paliwa”, które są dziś pozyskiwane z kierunku wschodniego.