Brazylia potrzebuje nawozów

| Rynki zagraniczne |

Ten największy kraj Ameryki Łacińskiej to również jedna z najdynamiczniej rozwijających się gospodarek na świecie. Rolnictwo przechodzi technologiczną rewolucję, w której jednym z istotnych elementów jest wzrost zapotrzebowania na nawozy mineralne.

Nastawienie na import

Pomimo wielomiliardowych (liczonych w USD) inwestycjach w rodzimy przemysł nawozowo-chemiczny, Brazylia nadal jest światowym liderem importu preparatów odżywczych dla roślin uprawnych. I choć jest jednym z największych eksporterów żywności, to 70% kupowanych przez Brazylię nawozów pochodzi spoza jej granic.

Plany na zmianę

Aktualnie są przygotowywane projekty inwestycyjne mające na celu dwukrotne obniżenie importu nawozów fosforowych, poprzez podwojenie ich produkcji do 2023 r. Nieco inaczej wygląda kwestia nawozów NPK, których sprowadzanie ma być zredukowane do poziomu 59% w 2018 r. Jednak, mając na uwadze cały czas rosnące zapotrzebowanie rolników, ta wartość może ulec zmianie w 2023 r. i wynieść ok. 63%.

Natomiast w obszarze preparatów azotowych nie widać perspektyw na radykalną zmianę bilansu w handlowego Brazylii – import w najbliższych kilkunastu latach będzie utrzymywał się na poziomie prawie 93%! Mimo to, rząd Dilmy Rousseff robi co może (np. wprowadzając ulgi podatkowe), aby zachęcić do inwestowania rodzimych producentów i koncerny zagraniczne w sektor nawozowo-chemiczny. Jednak nie zmienia to faktu, że w tym roku deficyt Brazylii w handlu zagranicznym w obszarze nawozów mineralnych szacowany jest na ok. 33 mld USD!