„Szklarnie bąble” odpowiedzią na problem odsalania wody?

| Produkcja i surowce |

Jednym z najnowszych rozwiązań technologicznych w produkcji rolnej jest metoda odsalania wody w oparciu o tzw. „szklarnie bąble”, opracowana przez australijskich naukowców. Uwagę zwraca nie tylko ich futurystyczny wygląd, ale także oferowane przez nie możliwości.

Główne różnice między tradycyjnym odsalaniem a bąblem

W szklarni o kształcie bąbla mechanizm odsalania wody znajduje się na zewnątrz w dwóch kolumnach. Wykorzystuje on unikatową właściwość słonej wody – brak zdolności do łączenia się w duże bąble powietrza. Umieszczenie kondensatorów na zewnątrz szklarni pozwala używać gorętszego strumienia powietrza, co zwiększa efektywność odsalania. Co więcej, sól oddzielona od wody nie gromadzi się w instalacji, minimalizując koszty eksploatacji.

Jakie jeszcze możliwości stwarza bąbel?

Dzięki sferycznej, zamkniętej konstrukcji plony uprawiane w bąblu są odporne na pasożyty oraz inne choroby, na które narażone są tradycyjne uprawy. Ponadto możliwość utrzymania stałej wilgotności w sferze pozwala na minimalizację zużycia wody. Bąbel potrafi być zatem bardzo wydajny. Konstrukcja o powierzchni 150 metrów kwadratowych może wyprodukować dziennie 8 metrów sześciennych wody i aż 30 kilogramów żywności.

Nie tylko zalety

Eksperci chwalą pomysł za zwiększenie skuteczności i ekonomiki odsalania wody. Poddają jednak w wątpliwość efektywność samych upraw w takich bąblach. Czy koszt 10 $, potrzebnych do pozyskania tony wody, co przekłada się na 10 kg plonów, będzie wystarczający do uprawy np. zbóż?

Krok w przyszłość?

Być może obecna technologia wymaga jeszcze dopracowania, wydaje się jednak ważnym krokiem naprzód w obszarze odsalania wody. Może więc stać się szansą dla krajów i regionów pozbawionych dostępu do zasobów wody słodkiej, takich jak Malta czy Strefa Gazy. Możliwość połączenia procesu odsalania wody z uprawą roślin, stanowi realną odpowiedź na potencjalne klęski głodu, czy całkowitą zależność od importu pożywienia.