KS Azoty Puławy – duma miasta i Zakładów

| CSR, Rynek polski |

Szczypiorniści Azotów Puławy ukończyli rundę zasadniczą Superligi na 3. miejscu, ustępując jedynie drużynom z Kielc i Płocka. Puławianie są w tym sezonie w znakomitej formie, czego dowodem jest jedynie pięć porażek w dwudziestu dwóch rozegranych dotychczas meczach sezonu 2015/16.

Kadrowa rewolucja

Drużyna prowadzona przez Ryszarda Skutnika przed sezonem przeszła sporą rewolucję. Łącznie opuściło ją dziewięciu zawodników, a w ich miejsce pojawiło się siedmiu nowych m.in. doskonale znani fanom szczypiorniaka Robert Orzechowski, Patryk Kuchczyński czy Michał Kubisztal, reprezentanci Czech – Leos Petrovski i Jakub Krupa oraz młodzieżowy reprezentant Polski – Bartosz Kowalczyk.

Azoty zaczęły sezon pokonując kolejne drużyny i choć po drodze zdarzały się niepowodzenia jak wspomniane mecze z Orlenem Wisłą Płock, Vive Tauronem Kielce czy MMTS Kwidzyn w lidze, czy z wicemistrzem Szwajcarii – Pfadi Winterthur w Pucharze EHF, to podopieczni trenera Skutnika przeważnie wrażenie schodzili z parkietu jako zwycięzcy.

Rundę zasadniczą sezonu Azotowcy zakończyli z dorobkiem 33 punktów, na co złożyło się 16 wygranych, jeden remis i pięć porażek. Puławianie w 22 meczach zdobyli łącznie 669 bramek tracąc ich 598. Tak dobrego blinasu w Superlidze nie mieli puławianie ani razu w ponad dziesięcioletnim okresie występów na najwyższym szczeblu rozgrywek.

Wszystko jeszcze przed nami

Najważniejsza część sezonu Superligi dopiero przed nami. W Klubie nikt nie ukrywa, że dla zespołu celem numer jeden jest medal. Puławianie bronią brązowego krążka wywalczonego przed rokiem i co najmniej na trzecim miejscu chcą ukończyć obecny sezon. Po cichu trenerzy i zawodnicy liczą na coś więcej.

Oprócz rozgrywek Superligi, Azoty są również ciągle w grze o Puchar Polski, gdzie po zwycięstwie nad Wybrzeżem Gdańsk awansowali do ¼ finału. W walce o półfinał zmierzą się ze Stalą Mielec i będą zdecydowanym faworytem tego dwumeczu.

Warto pamiętać, że większość drużyny powalczy także w meczach reprezentacji swoich krajów. Nie wykluczone, że kilku wyjedzie nawet na Igrzyska Olimpijskie do Rio de Janeiro.

Jedno jest pewne, w tym sezonie czeka nas jeszcze wiele emocji związanych z występami szczypiornistów z Puław.