Historyczny port w Puławach

| Rynek polski |

Pierwsze wzmianki o istnieniu Puław pojawiły się w XV wieku. Wtedy mówiono jeszcze o wsi Pollawy, zaś obecna nazwa miasta zaczęła obowiązywać na początku następnego stulecia. Pół wieku później rodzina Lubomirskich weszła w posiadanie wsi Puławy. W XVIII wieku właścicielem tych terenów został ród Czartoryskich, który doprowadził do rozkwitu Puław. Nie udałoby się to jednak, gdyby nie ważny atut naszego miasta: port nad Wisłą.

Ważny szlak handlowy

Wisła przez wiele stuleci była jednym z kluczowych szlaków handlowych Rzeczpospolitej. Przez wieki transportowano nią surowce oraz żywność, przede wszystkim zboże. Towary spływały Wisłą, aż do Gdańska, skąd były eksportowane dalej drogą morską. W XVI wieku rozwijający się w szybkim tempie handel wymagał sprawnych i przepustowych portów. Jeden z nich powstał w Puławach i stał się kluczowym punktem przeładunkowym na Wiśle.

Życie wokół portu

Rodzina Czartoryskich inwestowała w rozwój puławskiego portu. Handel zbożem przynosił im znaczące zyski, dlatego też z czasem zbudowali pokaźną flotę kilkunastu statków. Życie wokół portu kwitło, szczególnie w XVIII wieku. Legendarna karczma „Pod Pielgrzymem” stale witała nowych gości, wśród których byli flisacy, handlarze, gońcy czy kapitanowie statków. W porcie składowano towar, który docierał tam m.in. drogą lądową z całej Lubelszczyzny. Ludzie dobijali targów, rekrutowali załogi, ładowali statki, wymieniali się dobrami i rozprawiali o tym, co dzieje się w kraju.

Nowy wymiar żeglugi

W XIX wieku porty rozszerzyły swoją działalność o żeglugę pasażerską. Powstały specjalne spółki, które zajmowały się organizacją rejsów na trasie Puławy-Warszawa. Założycielem jednej z takich firm był Maurycy Fajans, który w 1911 r. zwodował największy parowiec pasażerski w kraju, „Pan Tadeusz”.

Na początku XX wieku w Puławach funkcjonował nie tylko port, ale także stocznia. Po odzyskaniu niepodległości przejął je Państwowy Zarząd Wodny w Warszawie. Żegluga kwitła, a do puławskiego portu stale zawijały statki pasażerskie i towarowe. Pogłębiano także dno rzeki, aby usprawnić przepustowość szlaku wodnego. Transport rzeczny i przemysł stoczniowy działały aż do wybuchu wojny. Stacjonujące wówczas w porcie statki zostały zatopione. Po wojnie pojawiły się co prawda pomysły wykorzystania potencjału portu w Puławach na potrzeby transportu, jednak żaden z nich nie został wcielony w życie.